W pogrzebie Moniki uczestniczy cała stołeczna. W tym czasie Śruba i Jurij
napadają na konwój z transportem pieniędzy. Bandyci zabierają forsę i
odjeżdżają. Są dwie ofiary śmiertelne. Wkrótce na miejsce zdarzenia
przyjeżdżają, wywołani z pogrzebu, Gebels i Nielat. Strzelano z kałasznikowa i
pistoletu. Gebels, choć nie ma dowodów, jest pewien, że to broń zrabowana z
jednostki wojskowej na Bemowie.

|